|
|
 |
Kota rosyjskiego mogłabym opisac jednym słowem, jako niezwykłe "zjawisko".
Nikt chyba nie mógłby pomysleć, że to jakiś zwyczajny kocur...
Ten arystokrata miał swoje miejsce na europejskich dworach książęcych
już w XVII wieku, nic dziwnego skoro utrzymuje się, ze był kotem
carów rosyjskich, a królowa Wiktoria miała dwa, które rzekomo pochodzily
z rosyjskiego pałacu...
|